W las na kółkach i o kulach, z lubością

Przetoczyliśmy się nieśpiesznie przez prawie pusty szpitalny parking, za szlaban i w kierunku najbardziej dostępnego wejścia w domenę przyrody. Ścieżka była dostatecznie ubita i nawet chude kułka wózka z oddziału rehabilitacji dawały jakoś radę. Przystaneliśmy na chwilę aby zaznaczyć moment wyjścia ze świata trosk doczesnych i począteku kąpieli leśnej. Byliśmy tu we czwórkę sami. Z […]

W las na kółkach i o kulach, z lubością Read More »

Twoje i moje okna na świat

Nie muszę ich otwierać, świat wdziera się po rzece światła nawet przez zamknięte powieki; wyrywa mnie ze snu, niesie rwącym potokiem doznań, bombarduje milionem fotonów i rozświetla mi całe kontynenty kory mózgowej z intensywnością tysiąca Lumenów. I tak co ranka. Z błyskiem w okuCzy wiecie, że wzrok jest w gruncie rzeczy zmysłem chemicznym? W odróżnieniu

Twoje i moje okna na świat Read More »

Jechałam po pietruszkę

Zamieć potrafi zmieść ze świata zbędne kolory i uwydatnić formy. Zatrzymałam się i wysiadłam z samochodu tuż za granicą lasu i pofalowanych pól. Wspiełam się i usiadłam na masce, skąd widok był lepszy a blacha nad silnikiem ciepła. Już po kilku minutach i ja i czołg zaczęliśmy wtapiać sìę w biel krajobrazu – tak gęsto

Jechałam po pietruszkę Read More »

Wydra ze mnie wredna ;)

Jest środa 17 stycznia, godzina 9:50 ❄️Po  bardzo mroźnej nocy (-17C) woda w Fiszewie jest jedwabista i aż gęsta. Nad powierzchnią lodu wieje wiatr ale w przeręblu panuje spokój. Zamykam oczy i oddaję się cała temu wyjątkowemu odczuciu zimna, które jest dla mnie trochę jak spokojne objęcie kogoś, komu ufam w pełni.Wolę mróz od upału,

Wydra ze mnie wredna ;) Read More »

Leśna “Ikebana Intencji” rodem z Borów Tucholskich

Na ferie zimowe, jeszcze jako dziecko w szkole podstawowej, jeździłam z mamą do Borów Tucholskich. W głębi przepięknych lasów mieścił się tam Dom Pracy Twórczej “Ustronie” – niezwykła ostoja dla różnej maści akademików, pisarzy i twórców wszelakich. Najwyraźniej wiedza, że kontakt z naturą sprzyja kreatywności ludzkiej nie była nowinką już nawet w latach osiemdziesiątych ubiegłego

Leśna “Ikebana Intencji” rodem z Borów Tucholskich Read More »

Shinrin-yoku w zimowym lesie

Na styczniowym spotkaniu PTKL-u rozmawialiśmy przedwczoraj przez Zoom o zimowych zaproszeniach. Ci z Was Mil, którzy uczestniczyli już w kąpieli leśnej domyślają się zapewne, że nie rozważaliśmy kogo i na co zaprosić tej zimy – choć ja właśnie mimochodem pomyślałam o kilku miłych osobach, którym dałabym się zaprosić na kawkę i szarlotkę lub ugościłabym ich

Shinrin-yoku w zimowym lesie Read More »

Jak zrobić sobie bąbelka ze świerkiem?

Zastanawiacie się może czasem, gdzie dokładnie przebiega granica między nami a otoczeniem? Czy po skórze, która wydaje się takim naszym opakowaniem, czy po maleńkich włoskach na przedramionach, które pozwalają lepiej poczuć wiatr? Kiedy oddycham, powietrze we mnie wnika, a kiedy wydycham maleńkie drobinki mnie wnikają w otaczające mnie powietrze.  Kiedy wącham gałązkę świerku, to na

Jak zrobić sobie bąbelka ze świerkiem? Read More »

Cisza pełna kojącej mocy

Dziś prowadzę Was w las ciszy pełnej dźwięków.  Poczujemy czym jest i nie jest cisza. Postaram się pomóc Wam zrozumieć różnicę między brakiem dźwięków, a ciszą, która jest ich pełna.  Pamiętam z niezwykłą klarownością czas, kiedy pierwszego lata mojej przygody z Shinrin-yoku, jeszcze w czasie trwania kursu FTHub, przygotowywałam się do poprowadzenia mojej pierwszej kąpieli

Cisza pełna kojącej mocy Read More »