Co czyni drzewo drzewem i co ma z tym wspólnego lignina i słodki zapach waniliny?

Piotr, najlepszy z możliwych dla mnie życiowych partnerów i mąż od blisko dwóch dekad, twierdzi że najlepiej pracuję “na Churchilla”, tak też zrobiłam zatem i dziś. Wstałam po szóstej, ogarnęłam potrzeby życiowe dwóch roszczeniowych kotów i psa emeryta, zaprowadziłam w kuchni porządek, przemieszałam bulgocące w słoju tapache de piña* i, po godzinie w szlafroku, wróciłam … Continue reading Co czyni drzewo drzewem i co ma z tym wspólnego lignina i słodki zapach waniliny?